Naturalny Plaster

Przystosowane lokalnie pszczoły budują takie plastry, jakich w danej chwili potrzebuje rodzina pszczela. Jeżeli zapewnimy im swobodę kształtowania woskowych plastrów, będą planować nowe konstrukcje zgodnie z bieżącym zapotrzebowaniem na poszczególne wielkości komórek. A my będziemy mogli obserwować realizowanie przez nich tej potrzeby. One doskonale wiedzą na ile mogą sobie pozwolić i jak poprowadzić rozwój złożonego „superorganizmu”. Kiedy pszczoły nie mają narzuconej wielkości komórek węzą i kształtują swój własny układ plastrów, osiągają prawdziwą równowagę w całym ulu. Liczba komórek, budowanych w celu wychowu czerwiu robotnic, trutni, a także tych na miód czy pierzgę, wynika z ich własnych wyborów, zapisanych w genach, modelowanych przez warunki środowiskowe.

Wróć

Jednym z kluczowych warunków powodzenia gospodarki naturalnej, w której nie stosuje się substancji chemicznych do „leczenia” pszczół, są czyste chemicznie i fizycznie plastry. To one są przecież podstawowym środowiskiem bytowania pszczół. Na nich znajduje się stołówka, oddział położniczy i bogata w zapasy spiżarnia. Można wręcz powiedzieć, że jest to swoisty organ rodziny pszczelej, który spełnia kluczowe funkcje życiowe superorganizmu.

Wprowadzenie do pasieki własnej węzy z czystego wosku (lub całkowitą z niej rezygnację) uważamy za kluczowe dla przeprowadzenia „detoksykacji” środowiska życia pszczół. Wydaje się, że dla zdrowia rodziny pszczelej czysty wosk odgrywa ważniejszą rolę niż rozmiar komórki pszczelej.

Droga do naturalnej zabudowy trwała na naszych pasiekach kilka sezonów. Gdy zdecydowaliśmy się na wprowadzenie do pasieki komórki pszczelej w rozmiarze 4,9 mm, od początku nastawiliśmy się na samodzielne wykonanie węzy przy wykorzystaniu silikonowej praski. Węzę produkowaliśmy tylko z wosku z własnej pasieki albo uzyskanego od zaufanych pszczelarzy. Niestety bowiem, jakość wosku dostępnego w sprzedaży pozostawia wiele do życzenia. Najczęściej jest on zanieczyszczony tzw. „lekami”, czyli pestycydami z grupy akarycydów oraz produktami ich rozpadu. Wolny od zanieczyszczeń wosk jest praktycznie nie do zdobycia. Ale już po pierwszym sezonie byliśmy w stanie wygospodarować go wystarczającą ilość na kolejne lata.

Kilka lat temu zrezygnowaliśmy ze stosowania węzy i nasze pszczoły mają całkowitą swobodę w budowaniu pszczelich plastrów. Nie ograniczamy im budowania, a one doskonale to wykorzystują, budując tak, jak podpowiada im instynkt. Impulsem do podjęcia gospodarki bez węzy na naturalnych plastrach była obserwacja rodzin pszczelich, które odbudowywały plastry o różnej wielkości komórek. Według moich doświadczeń i pomiarów pszczoły budują „na dziko” komórki wielkości od 4,6 do 5,2 mm.

ZNAJDŹ NAS NA:

Pasieka Łapa

pasieka@pasiekalapa.pl

+48 609  457 114

WARTO WIEDZIEĆ:

 o pszczołach

 o miodzie

Pasieka Łapa